Wolność w tworzeniu – łódzkie wykłady Olgi Tokarczuk

Na rynku ukazała się najnowsza książka Olgi Tokarczuk „Czuły narrator”. To zbiór dwunastu wykładów poświęconych nie tylko warsztatowi polskiej Noblistki, ale również dotykających zagadnień szeroko pojętej psychologii twórczości. Część z wykładów autorka „Biegunów” zaprezentowała po raz pierwszy na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Łódzkiego. To wyróżnienie nie tylko humanistycznego dorobku łódzkiej humanistyki, ale również potwierdzenie, że UŁ stanowi wiodący ośrodek myśli humanistycznej w Polsce.

Wszystkie wykłady dostępne są w formie podcastów:

Olga Tokarczuk: Psychologia narratora, czyli kto to mówi?

Olga Tokarczuk: „Księgi Jakubowe” źródła i konteksty

Olga Tokarczuk: Jak urodziłam Janinę Duszejko?


Akt mocy

Pierwszym z łódzkich wykładów był odczyt “Psychologia narratora, czyli kto mówi”. Tokarczuk przedstawia w nim skomplikowane życie narratora – jego narodziny oraz powolne przejmowanie kontroli nad aktem kreacji. Żeby napisać powieść, nie wystarczy czas, zapał i pomysł. Jak zauważa autorka “Ksiąg Jakubowych”, twórca najpierw musi odkryć w sobie głos, który go poprowadzi. Tokarczuk przywołuje tu chętnie początek Księgi Rodzaju, gdy nad kosmiczną pustką rozbrzmiał po raz pierwszy głos Boga. Pierwsze słowa, które wypowiedział, są aktem mocy – potęgi języka, który nie tylko artykułuje, lecz przede wszystkim stwarza. Ten najwyższy gest kreacji poprzez język odtwarza każdy autor, gdy z materii słów, zdań, akapitów i rozdziałów tworzy nowy świat. Jak zauważa Janusz R. Kowalczyk z Culture.pl, biblijny topos stworzenia świata jest fundamentem pierwszego z łódzkich wykładów Noblistki.

Wycofanie autora

Tokarczuk nie ukrywa, że na scenie procesu twórczego może być tylko jeden aktor – wszechpotężny narrator, który dzięki afirmacji swojej twórczej mocy, może stworzyć świat przestawiony, wszystkie jego elementy puszczając w pulsujący ruch narracji. Autor – zgodnie z doświadczeniem Noblistki – musi się wycofać, oddając pole narratorowi.

Kim jest ten, ta, to, która na samym początku odkrywa swoją tożsamość? Czy jest to właśnie ta martwa istota, którą ożywiłam i za którą od tej pory będę podążać? Zaś ona w swoich metamorfozach, ingerencjach i posesjach nada ramy bogatemu, ale chaotycznemu nurtowi mojej imaginacji? Wejdzie ze mną w skomplikowane relacje, będziemy odtąd dzielić się punktami widzenia, będziemy naciągać w swoje strony delikatną i skomplikowaną materię opowieści – tak Tokarczuk przedstawia symbiotyczną relację autora i narratora.

Autor musi więc zaufać narratorowi, pozwalając mu mówić. Nawet, jeżeli to ja-kreujące jest niekiedy kimś zupełnie różnym od ja-codziennego.

Ego alter

Narrator jest zawsze innym-ja, odmiennym bytem, który jednak nie rodzi się z pustki, ale – podobnie jak przywoływany przez Tokarczuk Bóg Księgi Rodzaju – istnieje od zawsze. Narrator jest immanentną częścią autora. Zakorzeniony w bogactwie jego osobowości, która cechuje się często nieznaną nam wielowariantywnością. Stąd Tokarczuk chętnie przywołuje przykłady swoich dzieł, jak choćby „Prowadź swój pług przez kości umarłych”, czy „Dom dzienny, dom nocny”, których narratorzy/narratorki różnią się niemalże wszystkim.

Istnieje w nas – zauważa autorka „Ksiąg Jakubowych” – migotliwa wielość, nieskończona potencjalność, której nie jesteśmy w stanie wyczerpać ani zrealizować do końca swojego życia.

Jedną z możliwości odkrycia tego bogactwa potencjalności jest właśnie akt pisania, w którym pozwalamy dojść do głosu ukrytym wariantom nas samych.

Wolność w tworzeniu

Tym samym Tokarczuk w pierwszym z łódzkich wykładów porusza temat psychologii twórczości jako gestu wyzwalającego, bo pozwalającego przemówić ukrytym wariantom naszej osobowości. W swoich kolejnych dwóch wykładach wygłoszonych na UŁ Noblistka przedstawia pisarstwo jako akt wewnętrznej wolności, którą autor jednocześnie dzieli się ze swoimi czytelnikami. Akt pisania i czytania jest więc wyzwoleniem tego, co ukryte, zapomniane, wyparte.

Nie bez powodu pierwsze odczyty, opublikowane w „Czułym narratorze”, zostały wygłoszone na UŁ. Teza Tokarczuk o wyzwalającym charakterze relacji autor-czytelnik uzupełnia się ze słynnym cytatem Tadeusza Kotarbińskiego – pierwszego rektora UŁ:

Czy opłaca się wobec tego żyć twórczo? Czy nie praktycznie czekać na wyniki cudzej twórczości, a potem z niej korzystać naśladowczo, co najwyżej dokonując pewnych ulepszeń? Sądzimy, że mimo wszystko opłaca się na dłuższy dystans inicjatorstwo, pionierstwo, twórczość przełomowa.

Żyć twórczo, w kontekście łódzkich wykładów Tokarczuk, to żyć w najgłębszej wewnętrznej wolności. To wyzwolenie ukrytego w autorze narratora, potencjalnego literackiego Boga-Stwórcy, który może przemówić do każdego z nas – czytelników.

Redakcja: Centrum Promocji UŁ

0